1

2

3

4

5

 

Umiesz pisać? Sprzedaj to

Młodzi mają powody do narzekań. 30 procent młodzieży zdolnej do pracy nie może jej znaleźć. Polski rząd niewiele robi, aby im pomóc. Nie ma także wsparcia od urzędów pracy. Na staże są ograniczone środki, więc tylko nieliczni je otrzymują. Jednak są możliwości, których młodzi nie wykorzystują. Większość boi się ryzyka. Nie podejmują także walki, jeśli nie są przekonani o wygranej. To pewna metafora. Nie brakuje zdolnych ludzi, którzy mogli by zarabiać bez etatów. Załóżmy, że ktoś umie pisać. To umiejętność, którą można sprzedać. W internecie nie brakuje ofert dla copywriterów. Ten zawód wymaga lekkiego pióra i pewnej wiedzy, potrzebnej do pisania tekstów. Wiele firm zajmujących się reklamą internetowa potrzebuje ludzi, którzy będą pisać teksty reklamowe. Nie trzeba ograniczać się do jednej firmy, może współpracować z kilkoma. Pisanie można traktować jako formę dorobienia albo pełną pracę. Można zarobić 200 złotych, ale można napisać teksty na wartość nawet 3 tysięcy złotych. Wszystko zależy od liczby zleceń i szybkości pisania. Z czasem można pomyśleć o założeniu własnej firmy, która będzie zajmować się sprzedażą tekstów. Nie brakuje mediów, które skorzystałyby z wolnych strzelców przy tworzeniu treści. Jednak ktoś kto nie ma obiecanej pewnej sumy nie jest skłonny do podjęcia wysiłków.

Zawodowe życie młodych

Młodzi bywają niezwykle naiwni. Idealistycznie podchodzą do świata. Utarło się, że studia to bilet do lepszej pracy i pieniędzy. Dla absolwentów rzeczywistość bywa brutalna. Wielu z nich nie może znaleźć pracy. Niektórzy walczą i decydują się na bezpłatne staże. Wierzą, że to pozwoli im zdobyć doświadczenie i umiejętności, które w przyszłości zaowocują dobrą pracą. Inni nie mają czasu, ani możliwości, aby być bezpłatnym pracownikiem. Nie chcą być zdani na łaskę rodziców. Dlatego biorą jakąkolwiek pracę i w międzyczasie szukają czegoś lepszego. Z biegiem czasu nie udaje im się znaleźć pracy w wyuczonym zawodzie, jednak zdążyli polubić aktualnie wykonywane zajęcie. Okazali się dobrymi pracownikami, więc dostali awans z podwyżką. W tej sytuacji rezygnują z własnych marzeń o pracy w ukochanym zawodzie. Jeszcze inni decydują się na wyjazd za granicę. Nie widzą dla szans na rozwój w Polsce. Problem wśród młodych jest nieznajomość języka. Ci, którzy władają innymi językami, mają większe szanse na prace. Nie brakuje także młodych, którzy otwierają własne firmy. To odważna decyzja. Jeśli się powiedzenie będą dobrze zarabiać. Jeśli nie to zostaną z długami. Można także liczyć na dofinansowanie z Wspólnoty Europejskiej. Jeśli firma przez pewien czas się utrzyma to dług zostanie umorzony.

Kariera na zachodzie

Jeśli nie można zrobić kariery w Polsce, być może uda się to zagranicą. Niedawno ukazał się ciekawy artykuł w polskiej gazecie wydawanej w Niemczech. Opowiada on historię pewnej Polki wychowanej w Niemczech. Na początku lat 90 rodzice Natalii wyjechali do Niemiec. Ona urodziła się w 1989 roku, czyli miała kilka lat, gdy przeprowadziła się wraz z rodzicami do Niemiec. Zapisali ją do szkoły. Przechodziła kolejne szczeble edukacji aż zdała maturę. Od zawsze uwielbiała fotografować. Nie chciała iść na studia, więc zdecydowała się na odpowiednik polskiego studium. Nauka trwała 3 lata. Dostała się na praktykę do znanej niemieckiej pani fotograf. Miała szanse na rozwój. Oczywiście na tym etapie rodzice w części finansowali jej utrzymanie. W końcu przeprowadziła się do Berlina. Założyła własną działalność gospodarczą. Tak zwaną firmę jednoosobową. Współpracuje z portalami internetowymi i gazetami. Z początku ograniczała się wyłącznie do zdjęć, ale rynek zmusił ją, aby była bardziej elastyczna. Tak stała się reporterem. Jej zdjęcia wymagały historii, więc zaczęła pisać artykuły. Nie musiała martwić się o fotografa, bo sama jest niezłym. Na razie nie zarabia kokosów. Aby się utrzymać pracuje także na pół etatu w sklepie odzieżowym. W pozostałym czasie poszukuje zleceniodawców. Być może kiedyś stanie się sławna.

Bez szans na lepsze jutro

Polska nie oferuje zbyt wiele dla młodych. W naszym kraju jest bardzo wysokie bezrobocie wśród młodych do 30 roku życia. Oscyluje wokół 30 procent. Eksperci przewidują, że jeszcze się zwiększy, bo obecnie kończy się sezon pracy za granicą. Nie brakuje u nas wykształconych młodych ludzi, jednak nie mają szans na właściwy rozwój. Pracodawcy nie chcą stawiać na młodych. Przynajmniej nie świadczą to ich warunki, na których chcą zatrudnić absolwentów. Można mówić o wyzysku. Z kolei pracodawcy odbijają piłeczkę i twierdzą, że młodzi mają zbyt wysokie roszczenia, a nie wiele oferują. To trafny argument. Studia nie dają umiejętności praktycznych, a tych brakuje studentom. Jednak praca za minimalną krajową to stawka głodowa. Wielu młodych ma ambicje na więcej. Chcą wyrwać się z domu, ale przy ich zarobkach usamodzielnienie jest niemożliwe. Jak za 1200 złotych netto można opłacić mieszkanie i pozostałe opłaty. A co z jedzeniem, rozrywką. Dzisiaj młodzi decydują się na założenie własnych działalności gospodarczych. To wielce ryzykowny krok, jednak ich zdaniem nie maja na co czekać. Pieniądze same z nieba nie spadną, chyba, że dostanie się dofinansowanie z funduszy europejskich. Nie trzeba ich oddawać. Oczywiście jest haczyk. Firma musi utrzymać się na rynku przez co najmniej rok. Inaczej trzeba oddać dług.

Jak kombinują młodzi?

Polska przez organizacje międzynarodowe zaliczana jest do państw bardzo wysoko rozwiniętych. To idealne narzędzie do propagandy rządowej. Gdy zbliżają się wybory politycy uwielbiają zaklinać rzeczywistość i obiecywać gruszki na wierzbie. Takie raporty przydają się im. Jednak ludzie zdają sobie sprawę jaki jest rzeczywisty poziom życia w Polsce. O dobrobycie w naszym kraju świadczy to ile Polaków wyjechało za granicę. W szczytowym okresie poza Polską pozostawało aż 2 miliony ludzi, którzy wyemigrowali za pracą. Często była to solucja tymczasowa, jednak niektórzy zostali na stałe. Po co mają wracać do Polski i klepać biedę, skoro mają szanse zrobić karierę w zagranicą. Ci, którzy nie wyjechali próbują zrobić kariery w Polsce. Idzie to topornie. Aż 30 procent młodych nie ma pracy, reszta pracuje w zawodach, których nie lubi i za minimalną krajową. Coraz częściej młodzi ludzie myślą o założeniu własnej firmy. To zawsze jakieś rozwiązanie. Komuś takiemu nie można zarzucić bezczynności, jednak to ryzykowny ruch. Jeśli biznes nie wypali to stracimy wszystkie oszczędności. Każda firma na początku działalności potrzebuje pieniędzy na start. Bez inwestycji nie pojawią się zyski. Dlatego można ubiegać się o dotacje ze środków unijnych. Jeśli firma nie zbankrutuje, nie trzeba będzie oddawać pieniędzy.

Co dalej z młodymi?

Polska jak wiele innych państw europejskich ma problemy z wysokim bezrobociem. Najbardziej bolesne jest to, że aż 30 procent młodych pozostaje bez pracy. Natomiast ci, którzy mają prace zarabiają najniższą krajową. To skandal. Rząd z tym nic nie robi. Obiecują rozwiązania, ale na słowach się kończy. Nie ma co liczyć na pomoc od państwa. Trzeba radzić sobie samemu. Dlatego wielu młodych ludzi się na wyjazd za granicę do państw Starej Unii. Mają większe szanse na dobrą pracę, jeśli znają język kraju do którego wyjeżdżają. W Niemczech pracę znajduje aż 99 procent absolwentów uczelni wyższych. Co ciekawe wiele ludzi kończy edukację na tytule licencjata. Jest wystarczający. Magister to wyższa półka jakościowa. W naszym kraju magister cieszył się niegdyś estymą. Dzisiaj 3 litery mgr wiele osób może sobie wpisać przed nazwiskiem. Ci, którzy zdecydowali się zostać w kraju, rozważają różne opcje, aby polepszyć swoje życie. Coraz więcej młodych ludzi decyduje się na założenie własnej działalności gospodarczej. Własny biznes to wyzwanie przeznaczone dla ludzi, który mają głowę na karku. Kierowanie firma wymaga pewnych cech osobowości. Nie można także zapomnieć o szczęściu i kapitale początkowym. Pierwszego nikt nie gwarantuje, natomiast drugie można zdobyć dzięki dofinansowaniu ze środków unijnych.

Młody staje się szefem?

Młodzi narzekają na Polskę, że to kraj bez perspektyw. Maja powody do narzekania. Według statystyk w tym roku przybędzie 150 tysięcy absolwentów. 70 procent z nich stanie się bezrobotnymi. Przynajmniej tak szacują eksperci. Jak to możliwe, że tyle wykształconych ludzi nie może znaleźć pracy? Pracodawcy twierdzą, że młodym ludziom brakuje jakości, nie mają doświadczenia, ani umiejętności. Mają zbyt wysokie żądania finansowe. Z kolei młodzi twierdzą, że pracodawcy mają zbyt wysokie wymagania, a przy tym chcą płacić pensje głodowe. Zarzucają im także wyzysk. W tej chwili każdy pracodawca niewątpliwie ma ochotę na darmowego pracownika. To możliwe, gdyż polskie prawo dopuszcza bezpłatne staże. To praktyka, która ma pomóc studentowi wejść na rynek pracy i zdobycie umiejętności. Na zachodzie te praktyki właściwie nie istnieją. Nie ma kogoś takiego jak darmowy pracownik, chyba, że udziela się jako wolontariusz. Na szczęście znajdujemy się w unii. Oferuje ona dotacje na star małych i średnich firm. Jeśli ktoś ma dobry pomysł na biznes być może dostanie pieniądze unijne. Wcześniej musi spełnić określone kryteria. Dla wielu to jedyna okazja, aby znaleźć zatrudnienie. Należy pamiętać, że założenie firmy wiąże się z pewnym ryzykiem. Jeśli szefowi będzie brakowało zdolności organizacyjnych i przywódczych ten statek zatonie.

Nie ma zysku bez inwestycji

Polskie społeczeństwo należy do najlepiej wykształconych w Europie. To zasługa otwartego systemu oświaty wyższej. Każdy może iść na studia. Nie trzeba mieć wybitnych wyników na maturze. Co prawda nie każdy dostanie się na prestiżowy kierunek, ale uczelnie nawet te najlepsze oferują naukę na jakiś dziwnych kierunkach, które powinny być wyłącznie dla hobbystów. Nikt nie chce zatrudniać politologów, socjologów, filmoznawców oraz innych absolwentów humanistycznych kierunków. Nikt nie mówi, że ich studia były łatwe. Jednak studenci, którzy zdecydowali się na takie kierunki, nie trafili w rynek. W konsekwencji nie ma dla nich pracy. Czy ktoś widział kiedyś ofertę pracy dla politologa lub socjologa? Są to typowe zawody połączone z uczelnią. Żeby być zatrudnionym na uczelni trzeba się doktoryzować. Chyba, że są wakaty na dozorców. Brak perspektyw na zatrudnienie sprawia, że ludzie rozważają założenie własnej firmy. To ryzykowny krok. Trzeba mieć zdolności organizacyjne, przebojowość i inne cechy. Firma potrzebuje kapitana, który nie pozwoli statkowi na zatonięcie. Nie wszyscy mają cechy przywódce. Trzeba tez mieć produkt lub usługę, na którą będzie popyt. Inaczej nie ma szans, aby firma przetrwała. Nie można także zapomnieć o kapitale początkowych. Aby osiągnąć zysk, trzeba wpierw zainwestować.

Pomoc z Brukseli

Niektóre raporty ukazują Polskę jako kraj bardzo wysoko rozwinięty. Politycy mogą być z siebie dumni. W końcu potężna pozycja Polski na arenie międzynarodowej to ich zasługa. W naszym kraju jest powszechny dobrobyt. Jeszcze trochę i staniemy się mocarstwem atomowym i kosmicznym. Politycy zaklinają rzeczywistość. Polska być może jest najbogatszym państwem wśród krajów, które dołączyły do zjednoczonej Europy po 2000 roku. Na tle państw starej unii wypadamy blado. Według dokładnych analiz za 30 lat osiągniemy poziom współczesnych Niemiec. Jednak młodzi nie mają tyle czasu. Potrzebują pracy teraz. To aktualnie jeden z poważniejszych, polskich problemów. Wysokie bezrobocie wśród osób do 30 roku życia. W Polsce nie brakuje młodych, zdolnych osób, jednak przez chory system pracy nie mają szans na atrakcyjne zarobki i ciekawą pracę. Zdaniem pracodawców brakuje im doświadczenia. Dla jego zdobycia muszą pracować w ramach bezpłatnych staży. W zachodniej Europie to nie do pomyślenia, żeby ktoś pracował za darmo. Jeśli jest zapotrzebowanie na usługi danego człowieka to trzeba mu zapłacić. Jednak na szczęście można założyć własną firmę i samemu stać się pracodawcom. Trzeba napisać wniosek do odpowiedniej instytucji. Jeśli spełnimy wymogi dostaniemy dotację z Unii Europejskiej. Lepsze to niż nic.

Unia z ratunkiem

Polska według rozmaitych statystyk zalicza się państw bardzo wysoko rozwiniętych. Politycy na wieść o podobnych raportach zacierają ręce. Dowodzi to ich kompetencji i uzasadnia, że powierzenie im misji społecznej było słuszne. Raporty traktujące o dobrobycie w naszym kraju to idealne narzędzie do siania propagandy przez rządowych. Jednak każdy Polak zdaje sobie z wartości podobnych raportów. Żyjemy w tym kraju i wiemy jaki jest prawdziwy obraz. Polska to kraj wielu problemów. Najpoważniejszy to brak pracy, szczególnie wśród młodych. Aż 30 procent osób do 30 roku życia pozostaje bez pracy. Gorzej jest tylko w Grecji, Portugalii, Hiszpania. Wśród młodych bezrobocie osiągnęło poziom prawie 60 procent. Młodzi kształcą się tylko, aby po studiach zapisać się do bezrobotnego. Ten nie oferuje im żadnej pomocy. Szanse na dostanie stażu z urzędu pracy są niewielkie. Brakuje środków. Na portalach pracy pojawiają się oferty, ale na każde miejsce kandyduje kilkaset osób. Tylko jeden będzie mógł się nazwać szczęściarzem. Na szczęście jest Unia Europejska, która ofiarowuje pomoc dla młodych i zdolnych ludzi. Kto ma dobry pomysł na własny biznes może się ubiegać o dofinansowanie ze środków unijnych. Jeśli przedsiębiorstwo będzie przynosiło zyski przez określony czas nie trzeba będzie oddawać pożyczonych pieniędzy.