1

2

3

4

5

 

Komu potrzebna platforma sklepu internetowego

Sukces w internetowym biznesie zależy tak od pomysłu jaki i od jego wykonania, które z kolei uzależnione jest w dużym stopniu od wyboru rozwiązań technologicznych. Decydując się na otwarcie witryny handlu elektronicznego należy wybrać odpowiednią dla niego platformę. Założenie własnego sklepu w Internecie można zacząć od przetestowania darmowych platform, które są rodzajem gotowych narzędzi e-commerce. Jak przyznają specjaliści, niełatwo jest znaleźć darmową i funkcjonalną platformę do prowadzenia własnego sklepu. Te najtańsze także pozostawiają wiele do życzenia pod względem użyteczności i estetyki. Chcąc dysponować naprawdę dobrym serwisem do prowadzenia własnego e-biznesu należy liczyć się wydatkiem na poziomie od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Taki serwis powinien mieć możliwość dowolnego modyfikowania przez sprzedawcę czy tworzenia własnego regulaminu. Jednak to dopiero początek wydatków, ponieważ serwis internetowy trzeba jeszcze wypromować, zadbać o to, by był widoczny w sieci. Dlatego należy zastosować techniki optymalizacji w wyszukiwarkach internetowych, dzięki którym znajdzie się wysoko w wynikach wyszukiwania w Google dla konkretnych słów i fraz. Z takimi działaniami wiążą się koszty, ale nie można oszczędzać na marketingu w sieci, jeśli chcemy odróżnić się od konkurencji.

Pomysł na innowacyjny biznes

Specyficzne dla biznesu w Internecie jest to, że postrzega się go pod kątem innowacyjności, co znajduje wyraz w działaniach instytucji publicznych i administracji rządowej. Unia Europejska finansuje działalność programu Innowacyjna Gospodarka, z którego środki są w Polsce w dyspozycji Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Program od początku budził duże zainteresowanie biznesmenów, jednak spora część projektów otrzymywała dofinansowanie, mimo że trudno było określić jako innowacyjne. W rezultacie PARP w 2010 r. zmienił zasady przyznawania dotacji i przyznaje dodatkowe punkty za innowacyjność i przychody z innych źródeł niż reklamy, co zaostrzyło selekcję wniosków. Z drugiej strony praktycy biznesu twierdzą, że biznes powinien być przede wszystkim dochodowy, zapewniający wysoką stopą zwrotu, a to czy jest innowacyjny ma w tym kontekście drugorzędne znaczenie. A same innowacje jako faktyczne nowości to zjawisko występujące sporadycznie, o wiele częstsze jest naśladownictwo, czego przykładem jest Facebook, stworzony według istniejącego wcześniej pomysłu, tyle że za pomocą lepszych, skuteczniejszych środków. Dlatego eksperci radzą nie przejmować się zbytnio na starcie tym, jak bardzo nasz pomysł jest prekursorski, tylko robić swoje. Pożyteczne może być nawet handlowanie na serwisach aukcyjnych.

Innowacyjność biznesu w sieci

Biznes elektroniczny zdaje się obiecywać odkrywanie nowych, nieznanych przedsiębiorczości terytoriów, a w konsekwencji przyciąga wizją zysków. Jak bardzo może być to zwodnicze pokazała bańka internetowa z lat 1995-2001, czyli okres, dla którego typowe było przecenianie przedsiębiorstw, które prowadziły działalność w Internecie bądź zamierzały ją rozpocząć. Wystarczyło, ze firma miała .com w nazwie i plany inwestycji internetowych, by przyciągnęła inwestorów, co było wielkim polem dla spekulacji. Z tamtego okresu wyciągnięto pewną lekcję i dziś spółka prowadząca działalność w Internecie jest dokładnie prześwietlana pod kątem swoich podstaw i wyników finansowych, strategii i pozycji na rynku. Takie postępowanie powinno dotyczyć każdej firmy, niezależnie od branży, a specyfiką e-biznesu jest kluczowe dla niego kryterium innowacyjności, czyli nowatorstwa i oryginalności w działaniu i stawianych celach biznesowych. Doszło wręcz do tego, że e-biznes i innowacyjność to pewnego rodzaju synonimy, co widać także w podejściu do tematu, które reprezentują nie tylko media, ale także specjaliści. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości rozdziela unijne pieniądze z puli dotacji na e-biznes pod hasłem wspierania innowacyjnych przedsiębiorstw. Jednak projekty e-biznesu często w niewielkim stopniu były innowacyjne.

Rozkręcenie biznesu w Internecie

Wbrew pewnym obiegowym opiniom, które jeszcze czasami można napotkać, biznes w Internecie nie jest łatwiejszy niż ten prowadzony poza środowiskiem cyfrowym. W każdych okolicznościach konkurencja jest mocna, a koszty rozkręcenia i działalności bieżącej są tak samo dokuczliwe w biznesie realnym jak i wirtualnym. E-biznes nieodłącznie związany jest ze środowiskiem Internetu, a generuje koszty prowadzenia firmy, tyle że często innego rodzaju niż jest to przypadku tradycyjnej przedsiębiorczości. Jednak nie ma czym się zrażać, tylko przystąpić do działania chłodno i racjonalnie planując swoje działania biznesowe. Często najtrudniejszym etapem jest określenie samego pomysłu lub też takie jego opracowanie, by stał się koncepcją biznesową, której realizację można zaplanować. Nie ma żadnej recepty na pomysł, który gwarantowałbym rynkowy sukces. Jednak rację mają ci, którzy uważają, że najlepszy sposób, żeby wpaść na udany pomysł, to edukacja i poszukiwanie ciągle nowej wiedzy. Możliwe, że tą drogą przynajmniej pozbędziemy się pomysłów najgorszych, w tym najbardziej już rozpowszechnionych jak np. sklepy internetowe. Ten model biznesu w sieci jest mocno eksploatowany, więc trudno jest znaleźć niszę. Z kolei najbardziej dochodowe sektory rynkowe, jak elektronika, zdominowane są przez wielkie korporacje.

Czym nie jest e-biznes

Kilka lat temu specjaliści rynkowi ogłosili początek ery e-biznesu, inaczej biznesu elektronicznego, który miał stworzyć nowe modele biznesowe, zastępujące te, które już się wyczerpały. Problem w tym, że trudno wskazać precyzyjnie czym jest biznes elektroniczny, bo jest to pojęcie bardzo szerokie i ogólne, które podlega ciągłym zmianom, dlatego trudno o pełna zgodność do czego ma się odnosić. Najbardziej rozpowszechnione, szerokie ujęcie biznesu elektronicznego obejmuje wszystkie procesy biznesu przeprowadzane elektronicznie, co niepotrzebnie włącza w jego obszar praktycznie wszystkie formy działalności gospodarczej, które dziś występują. Przecież praktycznie każda firma musi przeprowadzać transakcje elektroniczne, co nie pozwala zaszufladkować jej jako e-biznesu. Podobnie jest z szeroko rozpowszechnionymi technologiami informatycznymi, z których korzystanie jest tak szeroko rozpowszechnione, że trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie firmy bez komputerów. Dlatego jako najważniejszy wymiar funkcjonowania e-biznesu wymienia się zwykle Internet. Błędem jest jednak utożsamianie biznesu internetowego wyłącznie jako sprzedaży przez to medium. E-biznes jako przedsięwzięcie internetowe oznacza wykorzystanie sieci w sensie strategicznym i koncepcyjnym, jako źródło innowacyjności i efektywności w biznesie.

Przyszłość handlu internetowego

Handel w Internecie wciąż ma niewielki udział w ogólnym obrocie handlowym na świecie, sięgającym od kilkunastu procent w USA i Wielkiej Brytanii do kilku procent w Polsce. Pod tym względem zajmujemy 14 miejsce w rankingu, natomiast pod względem wartości sprzedaży internetowej w 2012 r. Polska zajęła 15 miejsce na świecie z wynikiem 4,864 mld USD. Jeśli chodzi o wielkość sprzedaży w Internecie per capita prezentujemy się już gorzej, zajmując 25 miejsce. Jednocześnie rynek polski wykazuje duży potencjał wzrostu, ponieważ wzrost sprzedaży online w latach 2007-2012 wynosi 15,2 proc. Czynniki, które decydują o obniżeniu naszej pozycji w rankingu handlu elektronicznego są związane ze słabą dostępnością Internetu szerokopasmowego lub mobilnego, niskim poziomem bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni, co wiąże się z obawami konsumentów z korzystania z kart kredytowych i płatniczych. Do tego trzeba uwzględnić siłę przyzwyczajeń, które sprawiają, że zakupy w realnym świecie są bardziej popularne od tych wirtualnych. Widać symptomy zmian, co stwarza ciekawe możliwości na rozpoczynanie e-biznesu, co dostrzegli przedsiębiorcy, którzy zrzeszyli się w pierwszej polskiej e-Izbie. Tworzy ją już 500 sprzedawców detalicznych, właścicieli sklepów online lub dostawców e-usług, którzy chcą wspierać rozwój modelu e-commerce.

Handel w polskim Internecie

Udział handlu elektronicznego we wszystkich transakcjach handlowych w Polsce stanowi 4,6 proc., co daje polskiemu rynkowi 14. miejsce na świecie. To miejsce można uznać za sukces, skoro pod względem jakości infrastruktury internetowej plasujemy się na dalekim 37 miejscu na świecie. Wciąż niski w porównaniu z innym krajami jest odsetek ludności korzystającej z Internetu, który utrzymuje się na poziomie 60 proc. Rozwój handlu elektronicznego spowalnia także stosunkowo niewielka ilość kart płatniczych i kredytowych będących w posiadaniu polskich konsumentów. Biorąc to wszystko pod uwagę należy traktować rosnącą rolę handlu przez Internet jako znaczący postęp. Jest to zarazem wielka szansa dla wszystkich potencjalnych i aktualnych biznesmenów zainteresowanych internetowym handlem. W ostatnich trzech latach średni roczny wzrost obrotów handlu internetowego na świecie wyniósł 18 proc. a dla porównania sprzedaż detaliczna tradycyjnymi kanałami miała wzrost 1,3 proc. Oczywiście nie znaczy to, że otwiera się nowe Eldorado, ale jest faktem, że Internet zmienia sposoby robienia zakupów. Mogą o tym świadczyć wyniki badań zachowań konsumenckich, które pokazują, że 33 proc. Polaków deklaruje, że odwiedza sklepy w realnym świecie tylko po to, by obejrzeć produkt, który następnie kupują w sieci.

Handle elektroniczny w liczbach

W Polsce 95% transakcji handlowych zawieranych jest w dużych centrach handlowych, dyskontach, sklepach osiedlowych czy na bazarach. To może być zaskakujące, że mimo potęgi Internetu, tak mało popularne na polskim rynku są zakupy robione wirtualnie. Znaczny udział w obrotach handlowych w sieci mają serwisy aukcyjne, wśród których najmocniejszą pozycję ma Allegro, choć nie dominuje na rynku elektronicznych aukcji tak mocno jak kilka lat temu. W rankingu 50 najbardziej rozwiniętych rynków handlu elektronicznego na świecie w 2013 Polska zajęła 28 miejsce, za Rosją i Turcją, a przed Hiszpanią i Czechami. Czołówkę tego rankingu stanowią Wielka Brytania, Stany Zjednoczone i Niemcy. O miejscu w tym rankingu decyduje stopień rozwoju rynku elektronicznego, o czym świadczyć ma jego wielkość oraz wielkość sprzedaży na jednego mieszkańca. Pod tymi względami Polska zajmuje odpowiednio 17 i 25 miejsce na świecie. Poważną barierą wzrostu jest u nas infrastruktura internetowa, pod względem której zajmujemy dopiero 37 miejsce na świecie. Można pocieszać się, że sytuacja się poprawia, Internet szerokopasmowy i mobilny staje się coraz bardziej dostępny. Polacy kupują w Internecie głównie elektronikę i multimedia, rzadziej ubrania i obuwie. Sprzedaż elektroniczną preferują zagraniczne marki nieobecne na polskim rynku.

Biznes bez ograniczeń

O biznesie w sieci często krążą na forach, blogach czy portalach internetowych niezwykłe legendy. Wielu jest chętnych do uszczknięcia choć małego kawałka tortu, jakim są profity z działalności gospodarczej w Internecie. Okazuje się jednak, że ku rozczarowaniu entuzjastów e-biznesu nie ma łatwych recept na zarabianie w Internecie. Pod hasłem e-biznes kryje się wiele rodzajów aktywności, dla których wspólnym mianownikiem jest to, że prowadzone są dzięki zastosowaniu rozwiązań teleinformatycznych, ze szczególnym uwzględnieniem aplikacji internetowych. Oczywiście każdy szanujący się biznesmen musi zaistnieć w sieci, w zależności od rodzaju firmy przygotowując jej działania w sieci, jak przynajmniej wizytówka na witrynie internetowej czy informacje w katalogach przedsiębiorców. Z drugiej strony są takie typy działalności gospodarczej, które bez Internetu nie mogą się obyć. Zaliczamy do nich szereg modeli biznesowych. Największą popularnością cieszą się sklep internetowy i elektroniczna witryna, które służą promowaniu firmy albo bezpośredniej sprzedaży w sklepie on-line. Z kolei elektroniczne zaopatrzenie polega na składaniu ofert i zaopatrywaniu w towary i usługi, jego celem jest usprawnienie zakupów w ramach firm. Z kolei aukcje internetowe to portale oferujące mechanizmy prowadzenia licytacji.

Czym jest biznes w Internecie

Na początku ubiegłego wieku doszło do spektakularnego krachu na giełdzie, którego przyczyną były spadki notowań spółek zwanych dot-com, czyli wywodzących się z branży informatycznej. Był to koniec trwającej kilka lat bańki internetowej, okresu euforii na giełdach całego świata związanej z działalnością spółek internetowych, informatycznych, generalnie IT. W tym czasie wystarczyło, żeby firma miała .com w nazwie, a stawała się celem inwestorów na największych światowych giełdach. Od tego czasu rynek informatyczny bardzo się zmienił, tak jak sam Internet diametralnie przeobraził się pod względem dostępnych treści i usług. W ciągu ostatnich kilku lat przybyło pomysłów i rozwiązań, które umożliwiają prowadzenie biznesu w sieci. Do tego modelu biznesowego przylgnęło określenie e-biznesu, który dotyczy działalności gospodarczej prowadzonej przy zastosowaniu rozwiązań teleinformatycznych, w szczególności aplikacji internetowych. Pod pojęciem e-biznesu kryją się aktywności, które polegają między innymi na wymianie informacji między producentami, dystrybutorami i odbiorcami produktów i usług, zawieraniu kontraktów, prowadzeniu telekonferencji, pozyskiwaniu nowych kontaktów, wyszukiwaniu informacji. Biznes w Internecie to także obszar e-commerce, czyli handlu elektronicznego oraz e-marketingu.